Brak jakichkolwiek dowodów
„...Brak jakichkolwiek dowodów na to, że Barbara Zabłocka była z samochodu przenoszona bądź przeciągana — ślady obojga były widoczne na świeżo zaoranej ziemi — upada więc wersja Szarzyńskiego
0 uderzeniach zadanych tyłko w kabinie nysy. Ciosy w samochodzie nie mogły obezwładnić dziewczyny
1 uniemożliwić jej obronę ze względu na pozycję oskarżonego, bliskość ofiary i przestrzeń pomieszczenia. Rana w okolicy potylicznej mogłaby ewentualnie powstać w wyniku upadku z samochodu, nie mogła jednak mieć skutków śmiertelnych, ani nawet ograniczyć swobody poruszania sie, co najwyżej skutkować w przyszłości powstaniem krwiaka. Siady padających z góry kropel krwi na jezdni świadczą, że jeżełi nawet ofiara wypadła z samochodu, to na pewno nie leżała na szosie.
Ustalenia te biegły, dr Piotr Kozioł, uzupełnił stwierdzeniem, że plamy krwi na klapach marynarki oskarżonego musiały być rezultatem frontalnego uderzenia ofiary, toobec której sprawca sytuował się niemal prostopadle — nie mogły być więc wynikiem ciosów zadanych w kabinie nysy.
Dr Roman Mądro ustalił ponadto, że choć Szarzyński twierdził, że uderzał kluczem do odkręcania kół, dwa najtragiczniejsze w skutkach obrażenia powstały w wyniku uderzeń narzędziem o rozwidlonym końcu — tym właśnie nie odnalezionym dotąd narzędziem, które nie mogło być przedłożone sądowi jako dowód rzeczowy.“(3)